DIY zrób to sam Lifestyle

Jak zorganizować ślub i przyjęcie weselne – ślubne DIY w praktyce

Kilkuletni czas narzeczeństwa ma swoje plusy! Wielki dzień można zaplanować na spokojnie i z głową, dokładnie tak, jak lubimy czynić na co dzień. Dlatego do organizacji własnego ślubu i przyjęcia weselnego podeszliśmy zadaniowo, krok po kroku realizując poszczególne etapy, niczym w projekcie DIY (zróbcie to sami).

Jak zorganizować ślub i przyjęcie weselne?

Słowem wstępu…

Przygotowania do wielkiego dnia rozpoczęliśmy wraz z początkiem 2017 roku. Dlaczego więc nie pisałam o tym wcześniej? Bo trudno pisać o czymś czego się nie wie. Dziś, po 17 miesiącach doświadczenia ze ślubnymi klimatami, wiem jakie to trudne odnaleźć się w milionie propozycji, które oferuje nam branża ślubna. Wiem jakie to trudne zderzyć własne oczekiwania z wizją najbliższego otoczenia. Tylko i wyłącznie dzięki temu mogę napisać, że warto stworzyć plan działania, wsłuchać się w siebie i podążać za intuicją, która co jakiś będzie poddawana testom. Dobra rada – przywyknijcie ;-)

bierzemy ślub, jak zorganizować przyjęcie weselne na 70 osób

Z chęcią podzielę się z Wami swoimi refleksjami (pisząc w liczbie mnogiej, bo w ogóle nie byłoby tego tematu gdyby nie pewien wyjątkowy mężczyzna :-)). Jeśli będzie to w jakimś stopniu pomocne dla przyszłych Panien Młodych, tym większa ma radość! Będę zwracać się przede wszystkim do pań, bo śmiem przypuszczać, że to my – kobiety, szukamy w sieci inspiracji na temat tego jak zorganizować “imprezę życia”. Mężczyźni tak jakby po prostu to robią ;-). Zatem mimo różnego podejścia, podejmijcie wspólne wyzwanie i zorganizujcie WASZ ślub RAZEM, tylko we dwoje.

Pamiętajcie proszę, że to subiektywne podejście do sprawy. Weźcie z tego tylko to z czym się utożsamiacie.

Ślubne DIY w praktyce

Zanim wybierzecie termin ślubu, miejsce przyjęcia, menu, stworzycie listę gości, muzykę, wybierzecie stroje, obrączki, świadków, fryzjera, makijażystkę, skompletujecie dekoracje, obmyślicie przebieg atrakcji dla gości, wymyślicie własny hashtag i przygotujecie się psychicznie do tego dnia, pamiętajcie o trzech ważnych aspektach! Opisuję je poniżej, pośrednio odpowiadając na pytanie jak zorganizować ślub i przyjęcie weselne.

jak zorganizować ślub i przyjęcie weselne, kwiaty ślub diy zrób to sam mkreuje

1 – STWÓRZ KONCEPCJĘ

Spójność to podstawa każdego sukcesu. Grunt by goście już od samego początku, kiedy otrzymali od nas zaproszenie, poczuli klimat dnia na który wspólnie czekamy. Żeby docierając do miejsca, w którym równolegle odbywają się trzy różne imprezy, wiedzieli gdzie mają skręcić by dotrzeć na właściwe przyjęcie. By będąc na sali i siedząc przy swoim stoliku poczuli metaforyczny sens. Chodzi tu głównie o wybranie motywu przewodniego, wokół którego ma się kręcić ten dzień. To również ułatwienie dla Was i drogowskaz za którym podążacie wybierając poszczególne elementy, np. dekoracje sali, prezenty dla gości, kwiaty.

Przewodni motyw kolorystyczny

Na co się zdecydowaliśmy? Na dwa kolory, które są nam bliskie, kojarzą się innym z nami i którymi chcemy się otaczać, zwłaszcza podczas ważnego dla nas wydarzenia. Pomarańczowy + niebieski = to właśnie my!

To w tym punkcie warto zastanowić się czego oczekujecie od tego dnia. Na czym Wam najbardziej zależy i czy oby na pewno musi być tak jak na X innych weselach na których byliście?! Patrz punkt niżej.

dekoracje ślubne, serca na patyku, ślub diy

2 – BĄDŹ SOBĄ

To jest duży i ważny wątek… nie lekceważcie go. Wspólna wizja partnerów na temat ślubu to podstawa, jeśli jest odmienna, dążcie do kompromisów. Nie ulegajcie presji otoczenia “bo tak trzeba”, nie podążajcie ślepo za modą ani za tradycją, którą do końca nie rozumiecie. Zorganizujcie ten dzień na miarę własnych możliwości oraz potrzeb. Zróbcie coś samemu zamiast to kupować, pokażcie kawałek własnego świata ludziom, którzy są Wam bliscy. Nie pozwólcie nikomu decydować jak powinien wyglądać ten dzień. Nawet rodzicom, którzy chcą dla Was jak najlepiej. Uczyńcie z nich gości honorowych, którzy nie muszą odpowiadać za organizację tego wydarzenia. Jedynymi organizatorami ślubu powinni pozostać Państwo Młodzi. Czasy się zmieniają :-)

Tacy właśnie jesteśmy

Nasze przyjęcie weselne z założenia miało być miłą imprezą, na którą zaprosiliśmy 70 najbliższych osób. To była najprawdopodobniej jedyna szansa by w tym samym miejscu i czasie zgromadzić tyle wyjątkowych dla nas osób, które coś wniosły do naszego życia na różnych etapach rozwojowych. Impreza “bez spiny”,  bez nachalnych zabaw weselnych i “rudej, która tańczy jak szalona”. Czas umilała nam muzyka na żywo w wykonaniu artystów z wrocławskiego klubu jazzowego. Pierwszy taniec był radosnym pląsem przy naszej ulubionej piosence Edward Sharpe & The Magnetic Zeros – Home . Słodką niespodzianką był tort babeczkowy, którego nikt nie musiał kroić.

Będąc sobą w 100% wykonałam własnoręcznie zaproszenia, dekoracje sali i prezenty dla gości (oczywiście przy wsparciu narzeczonego! :-)). Zdecydowałam się na sukienkę szytą na miarę, bez zdobień, długości do kolan, a po oficjalnej części bez wyrzutów sumienia zmieniłam buty na zupełnie płaskie. Makijaż wykonała mi przyjaciółka – pasjonatka wizażu po godzinach. Zapewniam, że czułam się szczęśliwa ;-)

ślub diy, buty ślubne zaxy

3 – REAGUJ

Czytając wprowadzenie do tego wpisu uśmiecham się. Nie dajcie się zwieść! W tym uporządkowanym świecie jest sporo miejsca na nieprzewidywalność i konieczność reagowania na zupełnym spontanie. Jedyna rzecz na którą do samego końca nie mieliśmy wpływu to pogoda. Odkąd tylko można było sprawdzać prognozę w Internecie (czyli 25 dni przed dniem ceremonii), czyniliśmy to mając nadzieję na bajkową scenerię naszego wymarzonego ślubu w plenerze (to miał być plan A). Każdego dnia prognoza pogody zaskakiwała, nie dając żadnej gwarancji. Było dosłownie wszystko! 19 stopni, częściowe zachmurzenie, deszcz, 23 stopnie, słońce, a nawet 28 stopni i burza ulewami. W razie deszczowych warunków byliśmy w gotowości przenieść zaślubiny od razu do miejsca, w którym odbywało się przyjęcie weselne (to był plan B).

Dzień ślubu przywitał nas słońcem i motylami w brzuchu! Realizowaliśmy działania zgodnie z planem A.

Stało się!

Czy domyślacie się co wydarzyło się 2 czerwca 2018 roku o godzinie 16:00 we Wrocławiu? Tak, dokładnie w momencie kiedy mój Tata odprowadził mnie do pięknie przystrojonego miejsca zaślubin, kropla po kropli, grasująca już w centrum miasta ulewa dawała nam znać, że na ten moment ma zupełnie inne plany. Bardzo wyraźnie pamiętam chwilę kiedy urzędnik zapytał nas czy na pewno chcemy rozpoczynać ceremonię. Oczywiście liczyło się tylko tu i teraz, dlatego ochoczo zaaprobowaliśmy ten pomysł. 10 sekund później nie było wyjścia, wszyscy goście, łącznie z nami rozpoczęli wyścig przed deszczem, biegnąc przez trawnik do miejsca, w którym docelowo odbywała się zabawa.

ślub 2018 czerwiec 2

W taki właśnie sposób ten dzień zapadł w pamięci nie tylko nam, ale również gościom i urzędnikowi, który nie krył zdumienia, że jeszcze nie miał w swojej karierze takiego przypadku. Czy niespodziewany deszcz w jakimkolwiek stopniu mógł zepsuć NASZ długo wyczekiwany dzień? Zdecydowanie nie :-) Ani w momencie burzy, ani teraz nie myślimy, że coś poszło nie po naszej myśli. Było idealnie! Wszystko co wydarzyło się tego dnia, jeszcze bardziej podkreśliło wyjątkowość całego przedsięwzięcia.

Ślub zazwyczaj zdarza się raz w życiu, chcemy mieć nad tym całkowitą kontrolę, to zrozumiałe. Warto jednak być elastycznym, teraz wiemy to jeszcze bardziej niż kiedykolwiek!

Niebawem na blogu

Pokażę Wam kilka inspiracji ślubnych, które stworzyłam. Zaproszenia ślubne DIY, prezenty dla gości, księgę gości  weselnych, a może i nawet przekonam Was do decyzji by uszyć sukienkę na miarę. Do następnego!

Wpisy, które również mogą Ci się spodobać