Stan flow - towarzysz twórczej aktywności - M kreuje - www.mkreuje.pl

Stan flow

Stan flow daje szczęście. Dzięki rysowaniu czuję, że mogę więcej. A Ty znasz to uczucie magicznego uskrzydlenia?

Stan flow zwany przepływem bądź uskrzydleniem zdarza się każdemu. Być może nie każdy jest w stanie to nazwać. To ten stan umysłu kiedy uświadamiamy sobie, że jesteśmy naprawdę szczęśliwi. Flow wytwarzają czynności w których możemy wykorzystać umiejętności fizyczne (np. biegając), zmysłowe (np. grając na skrzypcach) lub symboliczne (np. rozwiązując zadanie matematyczne). Osobą, która naukowo przybliżyła to zjawisko jest Mihály Csíkszentmihályi (nazwisko tego pana czytamy „Czikczemihali :-)).

Prowadzone badania w zakresie flow sprowadzają się do poznania sposobów dzięki którym ludzie potrafią cieszyć się życiem pomimo trudnych sytuacji, których na przestrzeni rozwoju nie da się uniknąć. Bo życie to sinusoida, raz jest lepiej a raz gorzej, ale zawsze we wszystkim miło jest szukać pozytywów. I o tym dziś będzie ten wpis. O odkrywaniu radości w codzienności. Potraktujmy go jako kontynuację pierwszego wpisu na tym blogu Każdy kiedyś zaczynał.

stan flow osiągasz kiedy robisz to co lubisz, na przykład podczas malowania kiedy nie czujesz upływającego czasu

Stan flow, towarzysz twórczej aktywności

Życie jest pełne denerwujących sytuacji, nie daj się im pochłonąć – taka naszła mnie myśl kiedy udało mi się nabrać dystansu do pracowniczego szaleństwa, w którym  uczestniczyłam jakiś czas. Zmęczona wracałam do domu i kotłowałam się z myślami. Nie potrafiłam uwolnić się od natręctw. Ledwo zasypiałam a już musiałam wstawać. Bez motywacji wracałam do spraw z wczoraj i odgrzewałam je niczym kotlety w mikrofalówce od nowa, łudząc się, że coś się zmieni na lepsze. Brzmi jak dramat rodem z telewizyjnych „trudnych spraw”, ale naprawdę było mi ciężko (dlaczego nikt nie ostrzega młodych dorosłych, wchodzących na rynek pracy, że ten pierwszy krok w stronę niezależności będzie mało przyjemny?)

To właśnie w tedy, 2 lata temu rysowanie stało się dla mnie po raz pierwszy celem samym w sobie. Kiedy po 8 godzinach spędzonych w pracy, usiadłam do tworzenia – czułam radość. Momentami wręcz nie mogłam się doczekać kiedy wrócę do domu i zacznę realizować kolejne zamówienie na spersonalizowaną kartkę okolicznościową. Odkryłam co mnie motywuje i co jest moim „lekiem na całe to zewnętrzne zło tego świata”.

Satysfakcja z działania

Działania, które dostarczają nam stanu uskrzydlenia są po to by czuć satysfakcję. Dzięki temu jesteśmy szczęśliwi i lepiej oceniamy jakość naszego życia. Jako student psychologii z aspektami szczęścia byłam teoretycznie za pan brat. Jako młody dorosły w praktyce niekoniecznie.

Satysfakcja to efekt podjętego działania, które wcale nie musiało być przyjemne. Dopiero z perspektywy czasu oceniamy, że podjęty wysiłek opłacił się, bo dał nam wiele radości. To bardzo uzależniający stan. Z racji różnic indywidualnych opartych na odmiennych cechach osobowości i osobliwych doświadczeniach życiowych, każdy z nas jest w stanie go osiągnąć w zupełnie innych momentach – dla mnie to tworzenie a dla Ciebie na przykład udany trening, napisanie artykułu, dbanie o ogród czy upieczenie pysznej szarlotki.

Stan flow a jakość życia

Dlaczego rysowanie dało mi szczęście?

Niektóre działania wytwarzają przepływ, ponieważ  pomagają nam się skoncentrować i zaangażować,  w wyraźny sposób oddzielając daną czynność od tego czym absorbuje nas tak zwana niezbyt satysfakcjonująca codzienność (np. godzinny dojazd do pracy przez zakorkowane miasto, mycie naczyń po imprezie, zlecone  przez przełożonego zadanie, które musi być wykonane „na już” bo tak naprawdę „było na wczoraj”).

Tak właśnie było kiedy znużona i zmęczona siadałam do tworzenia kartek. Proces twórczy stał się swego rodzaju rytuałem dzięki któremu mogłam chociaż na 3 godziny zapomnieć o tym co działo się wcześniej w trakcie dnia. Zaangażowanie w coś zupełnie innego skutecznie odrywało mnie od zmartwień. Było swego rodzaju odskocznią i przez natychmiastowy efekt  (bo po kilku ruchach kredek powstawał rysunek) przynosił sporą satysfakcję (bo umiem coś zrobić, bo oceniam to jako ładne, bo obdarowana osoba ucieszyła się, że dostała coś co zrobione jest „od serca”).

Rysowanie pomaga uporządkować stan umysłu, ponieważ jest:

  • oparte na zasadach (najpierw szkic, zrobienie konturów, później kolorowanie i dodanie szczegółów)
  • wymagają opanowania podstawowych umiejętności (obserwacja + nauka rysowania widocznych kształtów)
  • wyznacza cel (obraz który powstanie najpierw „widzę oczami wyobraźni”)
  • zapewnia informację zwrotną (w trakcie tworzenia wiem że narysowana przed chwilą linia zbliża mnie do tego co w efekcie chcę stworzyć)
  • umożliwiaja kontrolę (koncentruję się na tym co teraz robię, kontroluję świadomie swój umysł aby nie przetwarzał bieżących problemów z którymi się obecnie borykam)

Piszę tu o rysowaniu, ponieważ jest mi bliskie. Uwielbiam ten proces! Prawdą jest, iż szczęście może nam dać także dbanie o rośliny (sianie, obserwowanie jak rosną pierwsze listki, nawożenie by pojawił się kwiat, podlewanie ziemi po upalnym dniu) czy pieczenie ciasta dla rodziny z okazji przyjęcia (stworzenie innowacyjnej receptury bądź użycie tradycyjnego przepisu, zakup produktów, dobranie odpowiednich proporcji, przygotowanie masy, czekanie na moment wyjęcia ciasta z piekarnika).

Stan flow – poczuj to i wznieś się na wyżyny

Działanie pełne pasji przyczynia się do rozwoju. Z każdym krokiem pragniemy zadowolenia ze włożonej już pracy. Zmusza nas to do ciągłego doskonalenia. Dlatego tak bardzo lubimy realne wyzwania. Nudne działania wykonywane z przyzwyczajenia być może są dla nas komfortowe i dają uczucie zadowolenia, ale na dłuższą metę nie wpływają na rozwój. Dlatego uważam, że warto się odważyć by zaznać pełni szczęścia!

Jakie czynniki wpływają na poczucie szczęścia?

Sytuacja kiedy:

  • mamy szansę zakończyć rozpoczęte zadanie
  • możemy skoncentrować się na wykonywanej czynności
  • mamy w głowie jasno postawiony cel – po co to robimy?
  • w trakcie wykonywania zadania jesteśmy w stanie stwierdzić czy to jest to o co nam chodziło?
  • nie przerabiamy w świadomości problemów dnia codziennego, bo jesteśmy tak zaangażowani
  • mamy poczucie kontroli nad własnymi działaniami
  • silnie odczuwamy to, co jest tu i teraz
  • wykonywana aktywność pochłania nas całkowicie, nie mamy poczucia realnego upływu czasu

Nie da się tego w sobie wymusić. To dzieje się mimowolnie. A teraz zastanów się – czy są takie momenty w ciągu dnia kiedy odczuwasz uskrzydlenie?

stan flow jest możliwy w trakcie codziennych czynności!

Doświadczenie autoteliczne wznosi naszą rzeczywistość na wyższy poziom, to co nas spotyka zyskuje uzasadnienie. Pasja nadaje życiu sens! I słowo daję, nie chcę już inaczej.

A Ty kiedy odczuwasz stan flow?


Jeśli powyższy tekst przypadł Ci do gustu przeczytaj także podobne wpisy

A w wolnej chwili sięgnij po książkę „Przepływ” autorstwa Mihaly Csikszentmihalyi (czy umiesz już poprawnie wymówić jego nazwisko? :-))