Pół mózgu jest lepsze niż nic - M kreuje - blog z pasji do tworzenia

Pół mózgu jest lepsze niż nic

Tak wiele się mówi o prawej półkuli mózgu w aspektach tworzenia, sztuki i działań artystycznych. Kiedy myślimy, że ktoś ma talent, dopowiadamy, że dominuje u niego prawa półkula. Niech tylko błyśnie intelektem to przypnie mu się miano – analitycznego umysłu. I naprawdę pół mózgu jest lepsze niż nic, ale cały jest lepszy niż pół!

PÓŁ MÓZGU JEST LEPSZE NIŻ NIC, ALE CAŁY JEST LEPSZY NIŻ PÓŁ

A to wszystko to nie do końca prawda. Bo półkule mózgu mamy dwie i tak bardzo potrzebujemy ich współpracy by móc w życiu powiedzieć o czymś więcej niż tylko o byciu. Kategoryzowaniu mówię STOP! A to wszystko zaczyna się w szkole…

pół mózgu jest lepsze niż nic

SYSTEM EDUKACJI KU CHWALE LEWEJ PÓŁKULI

Nie akceptuję aktualnego systemu edukacji, który od wieków starł się wychować i wpisać w sztywne normy. Który zmusił miliony do podążania za głosem nauczyciela, do pisania równych literek, w równych granatowych kratkach, w takich samych wyprasowanych mundurkach. Który dzień po dniu zaprogramował na rutynę i przedwczesne przygotowanie do wyścigu ku doskonałości, która yyy… nie istnieje. Dla jasności – nie chodzi tu o demonizowanie wspomnień ze szkolnej ławki czy bagatelizowanie 12(+5) lat edukacji. To jest bunt przeciwko nagradzaniu zdolności lewopółkulowych (logika, rozumowanie faktów, dedukcja, nazywanie, definiowanie, ustawianie spraw po kolei…)

System edukacji chwali lewą półkulę zapominając o jej drugiej części. Sekwencyjność w nauczaniu, przerabianie rozdziałów w przypisanej kolejności, koncentracja na wielkiej trójce, czyli czytaniu, pisaniu, liczeniu. I co gorsze – główkowanie nad jednym, jedyny, rozwiązaniem, kiedy pytanie zadane wieloznacznie daje morze możliwości!

pół mózgu jest lepsze niż nic

To wszystko sprawia, że opuszczamy mury oświaty z niedorozwiniętą prawą półkulą, wchodząc  w dorosłość z niedowładem zdolności percepcyjnych, przestrzennych, intuicyjnych, twórczych… Nagle okazuje się, że nie ma jednej dobrej drogi, którą warto iść. Nie da się wybrać spośród czterech wariantów a b c d. Nic nie przyszło tak jak głoszą teorie, praca nie czeka, nie ma odpowiedzi „jak żyć?”. Jest pustka i konieczność nauki od zera, tym razem inwencji, wyobraźni i zdolności przewidywania połączonej z esencją życia – łączenia wielu aspektów.

Największy błąd systemu polega na tym, że zakłada z góry, że między wierszami kiedy mielimy wielką trójkę (czytanie, pisanie, liczenie) na okrągło, cała reszta (kreatywność, intuicja, inwencja, percepcja, wyobraźnia, wizualizacja, komunikacja) wykształcą się same. A jak wiadomo nie od dziś, nic się samo nie robi (co najwyżej bałagan, który zmusza do regularnych porządków). To, że ktoś wykształci swoją prawa półkulę w tym momencie zależy od niego. Zacznijmy jednak wymagać tego także od szkoły, w której spędzamy za młodu tak wiele czasu.

pół mózgu jest lepsze niż nic

STWÓRZMY SYSTEM, KTÓRY BĘDZIE KSZTAŁCIŁ CAŁY MÓZG

Zacznijmy doceniać umiejętność rysowania – nie tylko w zerówce i na lekcji plastyki w klasach 1-3 szkoły podstawowej. Być może trudno w to uwierzyć, ale to jest skuteczna metoda nauki strategii myślenia, tak bardzo potrzebnego chociażby w późniejszym życiu zawodowym.

Nie premiujmy rywalizacji kosztem współpracy. To grupa daje więcej. Uwierz, że nie potrzebujemy społeczności liderów. Potrzebujemy wartościowych współpracowników, świadomych swoich mocnych stron, wykazujących inicjatywę i potrafiących kooperować w zróżnicowanym środowisku. Doceniajmy fakt, że nie jesteśmy tacy sami. Różnice indywidualne istnieją! Niech jeden będzie tym wybitnym naukowcem, ale nie pokazujmy go jako wzoru do naśladowania tym, którzy wykazują inne zdolności. Zmuszając „innych” do bycia takim jak „wzór” zabieramy im pewność siebie, wiarę w swoje możliwości i poczucie bycia wyjątkowym.

Nie nagradzajmy wyuczonych rozwiązań. Pozwólmy eksperymentować. Marnować czas na poznawanie nowych obszarów. To rozwija o wiele bardziej niż  ślęczenie przed jednolitym tekstem pisanym czcionką Arial 11. Dodajmy kolorów, urozmaiceń, wizualizacji. Sami je twórzmy. Zaktywizujmy wszystkie zmysły podczas nauki.

pół mózgu jest lepsze niż nic

PRAWA PÓŁKULA MÓZGU – JESZCZE NIE JEST ZA PÓŹNO

  • Czytać doniesienia prasowe, nagłówki, wpisy na portalach społecznościowych, książki, po które jednak statystycznie za rzadko sięgamy – już umiemy.
  • Pisać zgody na przetwarzanie danych osobowych, komentarze pod wpisami, opisy zdjęć na portalach, eseje i poematy o tym jak nam źle – już umiemy.
  • Liczyć wydatki, bilanse roczne, dni do urlopu, to jak za niską pensję dostajemy co miesiąc- już umiemy.

Nauczmy się więc pobudzać uśpioną część mózgu. Nic nie jest albo czarne albo białe. Jako dorośli potrzebujemy zadań, które lewa półkola odrzuci, bo nie będzie umiała lub nie będzie chciała ich wykonać. „Odwracajmy kota ogonem”, spoglądajmy na problem z innej perspektywy. Wychodźmy z utartych ścieżek.

Na dobry początek proponuję narysowanie poniższego rysunku. Ot, zagwozdka! Spróbuj. Fakt, że jest „do góry nogami” nie jest bez znaczenia. Kiedy spoglądasz na dany przedmiot, który znajduje się przed Tobą wiesz jak wygląda całość, jaki powinien Ci wyjść efekt końcowy tego, co starasz się odzwierciedlić na papierze. Kiedy patrzysz na coś odwróconego, obraz jest zniekształcony. Dlatego rysunek powinien wyjść Ci o wiele lepiej. Nagle okaże się, że potrafisz zachować proporcje, kształt. Chociaż wydaje Ci się, że rysujesz linie, które nie wiadomo co mają oznaczać. W ten sposób „wytrącasz z równowagi” sposób postrzegania rzeczywistości jakim kieruje się Twoja lewa półkula, która tak dobrze wie jak zdominować Twojego wewnętrznego artystę, którym naprawdę jesteś. Wierzę w Ciebie! Też w siebie uwierz.narysuj-snoopy


Przeczytaj także: